Czym się zajmuję
Robię aplikacje dla firm, które przerosły arkusz kalkulacyjny: zlecenia rozjeżdżają się po WhatsAppie, ten sam wpis ląduje w trzech miejscach, a terminy pilnuje jedna osoba z głowy. Zamieniam to na system, który pilnuje sam.
Trzy rzeczy, które robię najczęściej: aplikacje mobilne na iOS i Android, panele operacyjne B2B z rolami i portalem klienta, oraz automatyzacje pojedynczych czynności — odczyt faktur, wysyłka przypomnień, raport, który generuje się sam.
- ▸Aplikacja jest Twoja na własność. Płacisz raz, bez abonamentu i bez licencji, którą ktoś może wyłączyć.
- ▸Kod trafia do Twojego repozytorium na bieżąco, a infrastruktura stoi na Twoich kontach.
- ▸Jeśli Twój problem rozwiąże gotowe narzędzie za 50 zł miesięcznie, powiem Ci to na pierwszej rozmowie i nie wystawię za to faktury.
Doświadczenie
W latach 2025–2026 pracowałem jako full-stack developer dla AMG Poland Sp. z o.o. — rozwijałem aplikacje webowe w Pythonie i Django oraz w Reakcie: nowe funkcje, rozbudowa modułów systemu i wdrażanie zmian na produkcję. Współtworzyłem moduł analizy ofert oparty na AI. Współpracę potwierdza pisemna referencja.
Równolegle od 2024 roku wypuszczam własne produkty. Pinky jest opublikowana w App Store i Google Play razem z subskrypcją i płatnościami. StratOS, system B2B dla studiów detailingu, jest w early access. Z dykty to publiczna platforma o finansach polskich gmin — 2 479 gmin, ponad 3 miliony wskaźników z 48 rejestrów publicznych, każda liczba z linkiem do źródła.
To rozróżnienie ma znaczenie przy wyborze wykonawcy: pierwsza część to dowód, że umiem pracować w cudzym systemie i cudzym procesie. Druga — że umiem dowieźć produkt od pustego repozytorium do sklepu, razem z płatnościami i utrzymaniem.
Na czym pracuję
React i React Native po stronie interfejsu, Python z Django albo Node po stronie serwera, Supabase lub Firebase jako baza z uwierzytelnianiem, Rust tam, gdzie liczy się wydajność. Warstwę AI doklejam tylko tam, gdzie skraca konkretną czynność — nie jako ozdobę na stronie startowej.
Stack dobieram do projektu, nie odwrotnie. Jeśli Twoja firma ma już system, do którego trzeba się podłączyć, punktem wyjścia jest jego API, a nie moje przyzwyczajenia.
Skąd wiesz, że projekt nie utknie
Pracuję sam i to jest uczciwe pytanie, więc odpowiadam wprost, zanim padnie. Zabezpieczam je trzema rzeczami: kod trafia do Twojego repozytorium na bieżąco, a nie na końcu. Infrastruktura stoi na Twoich kontach, nie na moich. Dokumentacja techniczna jest częścią odbioru, nie obietnicą na później.
Dzięki temu dowolny inny developer może przejąć projekt bez archeologii. To samo dotyczy sytuacji, w której po prostu zechcesz zmienić wykonawcę.
Pełny rejestr tego, co zbudowałem, razem ze zrzutami i linkami do działających aplikacji, znajdziesz w rejestrze realizacji. Ceny i zakres każdego pakietu są w cenniku na stronie głównej.