Jak wygląda wycena aplikacji. Czytam ofertę od strony wykonawcy
Dwie oferty na tę samą aplikację, jedna dwa razy droższa. Zwykle nie dlatego, że ktoś zawyża, tylko dlatego, że każda wycenia inny projekt. Pokazuję, jak to wyłapać.
Rzetelna wycena aplikacji ma pięć części: zakres spisany jako lista funkcji, założenia, sposób rozliczenia (stała cena albo czas i materiał), harmonogram z etapami oraz to, co dostajesz na koniec: kod, dane, konta. Brak którejkolwiek oznacza, że kwota na dole jest liczbą bez kontekstu i nie da się jej porównać z inną ofertą.
Wyceny piszę sam, więc znam je od strony wykonawcy. Poniżej czytam typową ofertę punkt po punkcie i pokazuję, gdzie chowa się różnica między kwotą z oferty a kwotą z ostatniej faktury. Widełki dla systemów przeglądarkowych są osobno we wpisie ile kosztuje aplikacja webowa.
Stała cena czy czas i materiał
| Stała cena | Czas i materiał | |
|---|---|---|
| Kiedy pasuje | Zakres da się spisać przed startem | Zakres wyłania się w trakcie, rozwój działającego produktu |
| Kto ponosi ryzyko złej wyceny | Wykonawca | Ty |
| Zmiana w trakcie | Aneks z osobną wyceną | Po prostu kolejne godziny |
| Na co patrzeć | Jak precyzyjny jest zakres i co jest poza nim | Stawka, limit godzin w etapie, raport z czasu pracy |
Przy pierwszej wersji aplikacji zwykle proponuję stałą cenę za etap. Czas i materiał zostawiam na rozwój po starcie, kiedy nikt nie wie, co pokażą pierwsze tygodnie użycia.
Zakres: lista funkcji, nie lista ekranów
„Ekran logowania, ekran listy, ekran szczegółów” nic nie mówi o pracy. Dobra wycena opisuje, co użytkownik może zrobić, i nazywa role. Sprawdź, czy w ofercie są te pozycje, bo to one najczęściej wypadają z tańszej wersji:
- panel administracyjny: kto i gdzie zmienia treści, ceny, użytkowników;
- integracje: z jakim systemem, w którą stronę płyną dane, czy ten system ma API;
- powiadomienia: e-mail, push, SMS, przy jakich zdarzeniach;
- testy i wdrożenie: publikacja w sklepach, serwer, import danych;
- poprawki po starcie: ile tygodni okresu gwarancyjnego i co obejmuje.
Założenia: tu siedzi przyszły aneks
Każda wycena stoi na założeniach, nawet jeśli ich nie wypisuje. „Klient dostarczy teksty i grafiki”, „system księgowy ma udokumentowane API”, „jeden język”. Kiedy założenie okazuje się nieprawdziwe, pojawia się aneks. Oferta, która założeń nie wypisuje, nie jest tańsza. Przesuwa tylko rozmowę o pieniądzach na trzeci miesiąc projektu.
Jakie kwoty są realne
U mnie, orientacyjnie: MVP z jednym przepływem od 7 200 zł, system z rolami i panelem od 20 000 zł, aplikacja pod klucz (mobile, web i backend) od 44 000 zł. Oferta znacznie poniżej tych progów przy tym samym zakresie zwykle coś pomija. Znacznie powyżej często zawiera zespół, którego jednoosobowy projekt nie potrzebuje. Obie sytuacje warto wyjaśnić, zanim podpiszesz.
Co dostajesz na koniec
Ostatnia rzecz, którą sprawdzam w każdej ofercie: czy kod, konta w sklepach, serwer i domena są na firmę klienta, czy na wykonawcę. To nie wpływa na kwotę w ofercie, ale decyduje o koszcie każdej zmiany za dwa lata. Jak zapisać to w umowie, opisałem we wpisie umowa na wykonanie aplikacji.
Krótko
- Wycena ma pięć części: zakres, założenia, rozliczenie, harmonogram, własność.
- Stała cena przy spisanym zakresie, czas i materiał przy rozwoju.
- Zakres to lista funkcji i ról.
- Niewypisane założenia to przyszły aneks.
- Porównuj oferty dopiero po sprowadzeniu ich do jednej tabeli.
Masz już ofertę i nie wiesz, czy jest kompletna? Prześlij ją, powiem, czego w niej brakuje. Własną wycenę odsyłam w 24 godziny, za darmo. Jak pracuję, opisałem na stronie oprogramowanie na zamówienie dla firm.
Mateusz Przybysz – buduję firmom aplikacje web i mobile. Odpowiadam za weryfikację merytoryczną i publikację tego tekstu.
Opublikowano 12 października 2026.